Mała czarna.

Mała czarna. Mała czarna to chyba najsłynniejszy damski ciuszek. Każda kobieta powinna posiadać chociaż jedną taką sukienkę, która dzięki swojemu uniwersalizmowi sprawdza się przy wielu okazjach. Ta wylansowana przez francuską projektantkę mody Coco Chanel w latach 30-tych sukienka jest doskonałym przykładem ponadczasowej elegancji. Pełnię swojej sławy osiągnęła w latach 50-tych. Do jej popularyzacji przyczyniła się między innymi Audrey Hepburn występując w małej czarnej w filmie "Śniadanie u Tiffany'ego". Głównym atutem tego ubioru jest fakt, że chociaż jest prostą sukienką to jednak potrafi zrobić wrażenie. Obecnie możemy przebierać w rozmaitych modyfikacjach małej czarnej i bezproblemowo dobrać odpowiedni fason do figury i okazji. Są małe czarne bez ramiączek, z cienkimi ramiączkami, szerokimi lub długimi rękawami. Są również fasony asymetryczne, z falbankami lub riuszką, przed kolano lub bardzo krótkie i obcisłe. Przez wzgląd na niezawodność małej czarnej chętnie noszą ją celebrities, gwiazdy telewizji, które wywierają wielki wpływ na obecną modę, kreując różnego rodzaju trendy. Sytuacja, kiedy moda dziś jest taka a nie inna, i dotyczy wielu aspektów życia, człowiek z góry nastawiony na nie trzymanie się mody, a wręcz odwracanie się od niej traci. Bo nie jest ważne, jaka moda jest dziś, ważne, czego sami chcemy, co nam się podoba, o czym marzyliśmy już dawno. Znam człowieka, który z zasady jest przeciw modzie. Wszelkiej modzie. Ale gdy usłyszy od znajomego, że kupuje dom – sam też chce kupić dom, jeśli usłyszy, że ktoś chodzi na kurs języka obcego – sam się na taki zapisuje. I co z tego, że nie ulega modzie, kiedy ulega chęciom i potrzebom innych ludzi. Gdyby ulegał powszechnej modzie – wyszłoby na to samo.

Moda .


modne sukienki urządzanie kuchni